Lords Mobile dobra gra strategiczna, czy niezdrowy uzależniacz?

Screenshot_Lords_Mobile_Gra_Strategiczna
Fot. Zrzut ekranu z gry Lords Mobile.

Jak trafiłam na Lords Mobile?

Na Lords Mobile trafiłam z innej gry. Potrzebowałam diamencików, które jak w to gierkach ciężko nazbierać. Oferta związana z tą grą wydawała się najbardziej rozsądną i korzystną ofertą: Wbij x poziom budynku, a dostaniesz xxx diamentów. Normalnie nie wchodzę na oferty, ale wyjątkowo pokusiłam się ze względu na dużą ilość diamencików, bo chciałam zdobyć ten cudowny artefakt w ulubionej grze, a niezbyt jestem chętna do wydawania zbyt dużych pieniędzy na gry.

Ok. Pobieram, gram i zaczynamy.

Gra zaczęła się właśnie niewinne. Proste zasady: budować i wzmacniać się. Ochrona 3-dni jak w każdej tego typu grze. Na początku dużo przyspieszeń, wszystko szybko idzie, zaczynam się wkręcać, wbije raz dwa poziom i dostane fanty w drugiej grze. Do 10 poziomu doszłam naprawdę bardzo szybko, aż czas zwolnił.

Dołączam do polskiego team, żeby mieć więcej pomocy, rozumieć innych i móc robić inne rzeczy, które dostępne są tylko dla tych z klanem, żeby szybciej wbić ten poziom.

Z czasem jednak, jak na tego typu gry strategiczne przystało, wszystko zaczyna się też coraz bardziej dłużyć. Budowy czasem zaczynają trwać dni, a nawet dłużej, a do tego nie da się rozbudowywać jednego obiektu, tylko trzeba najpierw rozbudować 5 innych, żeby móc podnieść level wyżej potrzebny. Lords Mobile na tle czasu budowy nie odbiega od innych tego typu gier. Okazuje się, że nie tak szybko wbije określony level, ale jak zaczęłam to, muszę to skończyć.

Ukrywanie wojowników w Lords Mobile?

Wojowników można ukryć zaledwie na maksymalnie 12 godzin co wymusza min. 1-3 wejścia, ale i tak ze względu na produkcje i zredukowanie ewentualnej ilości strat, początkowo zaglądałam więcej razy.

Można też stosować tarczę, choć i tak nie ukryją nas przed chowańcami. Tarcze kosztują od 500 klejnotów w górę za 8-godziną  do 25 000 klejnotów za 14-dniową (przy odpowiednim pakiecie za ok. 50 zł minimum). Dostępna jest też 8-godzina tarcza za monety gildii: 150 000, tylko to z kolei, z samej pomocy  zbiera kilka dni i jak dla mnie niezbyt opłaca się na to wydawać. Czasem wypadnie tarcza 4-8 godzin przy prezentach, za ubijanie potworów.

Tak więc, jak przetrwać i nie dać się nie inwestując?

Jako że gra wymusza regularność, aby nie stracić przywódcy i bonusów można wchodzić regularnie co te 12h i kliknąć ukrycie.

Inna opcja chowanie się pod cudzymi tarczami, o ile są stałe, bo jak ktoś ściąga tarczę to można oberwać.

Niektórzy nadmiar chowają na mrocznych gniazdach wysokiego poziomu, ale z tego co pamiętam to 8 godzin, więc nie jest to długi czas.

Częste powiadomienia.

To akurat da się zredukować i warto od razu przejść do ustawień, bo inaczej gra zbyt często o sobie przypomina.

Czy konto może przestanie istnieć?

Jeśli przestanie się grać, podobno w krótkim czasie konto zostanie usunięte, można powiedzieć, grasz albo nie grasz. Jeśli nie zapłacisz za ochronę, możesz pożegnać się z kontem.

Tylko teraz zastanawia mnie jak długi to czas, bo weszłam po kilku miesiącach i jeszcze dostałam nagrody na powrót. Może jeszcze się zmieściłam w czasie? Może trzeba dłuższego czasu?

Widziałam, też informacje o przeniesieniu losowym od gildii, w zasadzie nie przeniosło mnie i nadal byłam tam, gdzie skończyłam, tylko wszystkie znane mi gildie zniknęły.

Bycie w klanie?

Byłam w kilku klanach i zdecydowanie bardziej podobało mi się, jak klan był na luzie.

Niektórzy są przekonani, że grają na luzie, a okazuje się, że istnieje bawiące się (palące wszystkich) dowództwo, sztywna hierarchia i system kar, a pozostali muszą mówić o tym, kogo chcą atakować i czekać na decyzje. O ile cześć klanowego regulaminu miała sens, o tyle druga połowa jak dla mnie bardzo ograniczała innych i wprowadzała nerwową atmosferę. Takich klanów radzę jednak unikać.

Jak dla mnie warto pogadać z kimś, kto nie koniecznie jest IV lub V i zapytać o atmosferę w gildii, bo IV i V jak dla mnie, jakby nie było, są zwykle są zadowoleni.

W klanach też są sytuacje, że wzmacniamy się, a kto nie osiągnie określonego progu to out. To jak dla mnie nie tyle, co motywuje, a tworzy presje, a tak naprawdę to tylko gra.

Rywalizacja

Rywalizacja z jednej strony jest w porządku, z drugiej strony początkujący gracz, nie ma jak rywalizować z koksem, chyba, że wyda majątek.

Klanowa obrona?

W wielu klanach jak dla mnie większość woli się ukrywać niż pomóc. “Nauczcie się chować” : podstawowa zasada. Żaden klan, nie obroni cię przed graczem, którym ma więcej mocy od całego klanu.

Czy wbiłam ten level? Co dalej?

Level oczywiście wbiłam, a zaszłam nawet dalej. Nagrodę otrzymałam, ale kosztowało mnie to dużo czasu i dni. W przyszłości nie będę już tak kombinować, szkoda czasu.

Jakiś czas, grałam jeszcze w Lords Mobile, ale w pewnym momencie doszłam do wniosku, że w sumie mam już dosyć tej gry i odinstalowałam. 

Minęło sporo miesięcy, kiedy postanowiłam zainstalowałam tą grę z powrotem, z ciekawości i ot, okazało się, że moje królestwo nadal istnieje. Teraz pykam w nią naprawdę bez spiny, nie tak jak wcześniej. Poszłam do klanu, który jest na luzie, za utratę przywódcy jest tyle, co uwaga. 

Królestwo się przerzedziło i zauważyłam, że koksy z maluszkich, atakują tylko jak ma się przywódcę na wierzchu, bo za to są bonusy. Oczywiście trafią się i tacy co atakują i bez skanów.

Po pewnym czasie jak się królestwo uspokoi, myślę, że idzie grać. Choć z koksami i tak nie da się rywalizować. Zakładam, że za tyle, co zainwestowali w tę grę, szłoby kupić niezły samochód.

Czy będę grać dalej?

Jakiś czas jeszcze pogram, choć teraz staram się wchodzić bez posiedzeń, bo nie ma to największego sensu. Jeśli oberwę, spalą mi mur, ubiją wojsko to trudno, gram bardziej na luzie, a w szpitalach mam dość miejsca, najwyżej spadnie mi moc. Fajnie zagrać, ale bez przesady wole wyjść na zewnątrz i mieć też zajęcia poza komputerem czy telefonem niż poświecić godziny na granie w tą czy inną grę.

Plusy i minusy Lords Mobile

Plusy:

  • Gra strategiczna, bądź co bądź bardzo rozbudowana, za co nie sposób nie dać plusika i potrafi wciągnąć.
  • Można grać zespołowo i ma wiele możliwości współzawodnictwa.
  • Bardzo dużo możliwości ulepszeń i rozwoju.
  • Plus za możliwość wymiany ze statkiem, można uzyskać więcej surowców lub wymienić nadmiar.
  • Duża ilość drobnych bonusów i możliwości ich otrzymania.
  • Przyjemna grafika.
  • Częste aktualizacje i informacje o nich.
  • Możliwość polecenia gry (tu zgrzeszę – mój link polecający z małym bonusem od gry na start).
  • Animacje walk.
  • Tłumacz językowy jest, ale niestety nieidealny.
  • Możliwość rozmów i poznania ludzi z całego świata.

Minusy:

  • Niestety, brak równych szans i dosyć toksyczne zasady gry. Najczęściej atakuje się słabszych, mniej aktywnych graczy, którzy nie mają schowanego przywódcy. Słabsze gildie nie mają żadnych szans z tzw. koksem. Wpadnie taki gracz z 100 milionów mocy, a cała gildia ma 50 tysięcy, to nie ma czym rywalizować, gildie po prostu płoną. Jak dla mnie mogliby zrobić chociaż tak, żeby przywódca nie zawsze mógł zostać złapany, żeby trochę utrudnić koksom zdobywanie nieukrytych przywódców.
  • Kolejny minus, że z obsługa z moich prób, doszłam do wniosku, że ciężko w niektórych sprawach się dogadać.
  • Kolejna wada to tłumaczenie innych języków. Nie wiem jak, niektórzy twierdzą, że można się z tej gry uczyć języka. Czasem tak źle tłumaczy, że nie wiadomo czy ktoś pisze normalnie, czy już obraża. Z niektórych tłumaczeń, wychodzi jakiś dziwny, jak dla mnie bezsensowny bełkot, który jest zupełnie nie na temat. Chyba, że się mylę i ci gracze, naprawdę mają taki “niezwykły” i nie zrozumiały styl odpowiedzi, ale w zasadzie część tłumaczeń jest do zrozumienia.
  • Brak 24-godzinnego schronu. Brak możliwości odpoczęcia od gry bez płatności i konsekwencji zostania zaatakowanym.
  • Czas na zakończenie badań potrafi trwać bardzo długo, ja dotarłam w niektórych kategoriach do okresów miesięcznych.
  • Niestety, żeby mieć dużą moc bez inwestowania trzeba miesięcy. Grałam kilka miesięcy, a dopiero doszłam do 21 poziomu zamku i w zasadzie jak widać, nadal jestem mała “rybą”.

    Niestety bardzo duże nastawienie na mikropłatności.

Screenshoot_Lords_Mobile_2
Zrzut ekranu z gry Lords Mobile
    • Jak dla mnie nie jest to gra dla małych dzieci. Moje wątpliwości budzi sposób zachowania części graczy, który może wpływać źle na psychikę dziecka. Dziwi mnie to, że jest to gra od 7 roku życia. Ja dałabym jednak kilka lat więcej.
    • W królestwach, w których dużo się dzieje przy niskich statystykach łatwo zostać farmą, czyli byciem ciągle atakowanym.
    • Za mało monet gildii i wysokie ceny za fanty za monety gildii.
    • Niektóre ulepszenia można zdobyć tylko za kryształy.
    • Wiadomości od gry, nie mają możliwości tłumaczenia.

    Czy Lords Mobile to dobra gra strategiczna, czy niezdrowy uzależniacz?

    Jak dla mnie ma dużo minusów, ale są i też plusy. Może, ale nie musi mieć działanie uzależniające. W zasadzie wszystko zależy od naszego podejścia i czasu jaki w grze spędzamy. Niestety, jeśli ma się zamiar wygrywać, jak dla mnie trzeba się liczyć z sporymi wydatkami.

    A co wy myślicie o takich grach?  Czy mieliście przygody z takimi grami? Jakie jest wasze zdanie?